27.09.2015

Różyczka z Kanady, czyli mydło Wild Rose od Dot & Lil

W kanadyjskiej, naturalnej marce Dot & Lil zakochałam się w czerwcu (czyt.: Powiew owocowej Kanady) i z niecierpliwością wypatrywałam jej w moim TK MAXX. Moje życzenie zostało spełnione i ponownie trafiłam na Dot & Lil. Tym razem skusiłam się na mydełko o zapachu Wild Rose

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Mydełko Wild Rose jest tak samo rewelacyjne jak poprzednik Sweet Mandarine. Wild Rose to rozkosz dla miłośniczek róży, bo Wild Rose pachnie obłędnie, świeżą różyczką. Po prostu idealny różany zapach. Woń utrzymuje się długo po kąpieli i wypełnia całą łazienkę. Zapach jest naprawdę intensywny. Taki sam zapach ma sól do kąpieli Dot & Lil o tym samej nazwie - Wild Rose


 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Mydełko jest twarde i dopiero pod wpływem ciepłej wody staje się miększe. Wytwarza sporą pianę. Po kąpieli szybko wraca do swojej twardej konsystencji. Nie ślimaczy się, nie ciapie, nie rozmięka. Dzięki twardości jest bardzo wydajne, a waga 230 g pozwala na długą radość z mydełka. Mydełko należy zużyć w ciągu 24 miesięcy od otwarcia, więc nie ma pośpiechu.

Skóra po kąpieli jest odświeżona, czyściutka i pachnąca. Nie wymaga nawilżenia balsamami, jeśli ktoś nie ma na to ochoty. Mydełko nie podrażnia, nie uczula i nadaje się do sfery intymnej. Jest bardzo delikatne.

Mydełko kosztowało 19,99 zł. 

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Mydełko Wild Rose podobnie jak Sweet Mandarine w swoim składzie zawiera olej z nasion Meadwfoom (łąkowa piana - nazwa pochodzi od wyglądu rośliny w okresie kwitnięcia). 

Olej z nasion Meadowfoam, to olej pozyskiwany z gatunku Limnanthes alba, pochodzącego z terenów Północnej Kalifornii, Oregonu i Kolumbii, rośliny cechującej się bardzo dobrymi zdolnościami adaptacyjnymi, rosnącej na terenach o ubogiej dostępności wody.

Olej z nasion Meadowfoam zawiera witaminę A i E oraz unikalny skład kwasów tłuszczowych. Jest to olej bardzo odporny na jełczenie (porównywalnie z olejem jojoba) i można go podgrzewać. Olej doskonale nawilża i zmiękcza skórę bez pozostawiania uczucia tłustości. Polecany jest jako dodatek do olei do masażu, umożliwia dłuższe wykonywanie masażu, nadaje mieszance olei większą smarowalność. Zastosowany w błyszczykach do ust zwiększa ich nawilżenie i przeciwdziała pękaniu suchych ust. Olej stosowany jest przy domowym wyrobie mydeł, gdzie dodawany jest jako środek nawilżający przy procesie uszlachetniania mydeł. Olej zalecany jest także do zastosowania w kosmetykach do pielęgnacji włosów ze względu na właściwości nawilżające.


 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Wild Rose to kolejne, fantastyczne mydełko z Kanady, które wyszło spod rąk Dot & Lil. Z wielką przyjemnością wrócę do mydełko i będę wypatrywać innych rodzajów, które kuszą na ich stronie Dot & Lil

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Skład INCI: glycerin, sodium stearate, cocos nucifera oil, palm oil, sodium mysistate, meadwfoom oil, CI 77891, parfum, citronellol, geraniol, benzyl salicylate, CI 77491


24.09.2015

Regeneracja z pszczelim mleczkiem od Fleurance Nature

Do francuskiej, naturalnej marki Fleurance Nature wzdychałam od dawna, aż w końcu w lipcu na nią trafiłam (czyt.: Spotkane po drodze). Kusiło mnie wiele produktów, ale rozsądek wziął górę i wybrałam tylko dwie interesujące mnie pozycje. Do koszyka wpadł regenerujący, przeciwzmarszczkowy krem do twarzy z mleczkiem pszczelim oraz rozjaśniający korektor do twarzy. Dziś więcej napiszę wam o kremie. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Regenerujący, przeciwzmarszczkowy krem do twarzy z mleczkiem pszczelim pachnie delikatnie jaśminem. Jaśmin ostatnio dość intensywnie towarzyszy w moim kosmetycznym życiu, więc woń kremu Fleurance Nature jak najbardziej mnie cieszy. Zapach jest subtelny, więc nie utrzymuje się długo po nałożeniu na skórę. 

Konsystencja kremu jest nieczęsto spotykana i niezbyt ją polubiłam. Lubię kremy gęste i z takimi czuję się najlepiej. Natomiast marka Fleurance Nature wybrała konsystencję rzadką, śmietankową. Taką samą konsystencję ma krem Argacos na dzień z arganem i orchideą, który poleca blog Natura i Uroda. Mnie ta rzadkość nie przypadła do gustu i jest to dla mnie wada kremu. Na szczęście na tym kończą się wady. Jednak kto uwielbia takie śmietankowe kremy, będzie zachwycony kremem Fleurance Nature

Krem wchłania się średnio szybko i wymaga cierpliwości. Mnie to nie przeszkadza, ale jeśli ktoś oczekuje ekspresowego wchłaniania, to się rozczaruje. Ja krem stosuję tylko na noc, więc nie mam pośpiechu. 

Krem mimo swojej rzadkiej konsystencji, jest bardzo wydajny. Znika w ślimaczym tempie i słoiczek 50 ml okazał się dużą pojemnością. Nawet mam lekkie obawy, czy dam radę go zużyć w przeciągu zalecanych 6 miesięcy. Wydajność kremu mnie zaskoczyła. Jest to duży plus kremu. Cena regularna kremy wynosi ok. 90 zł, więc przy takiej świetnej wydajności, cena już tak nie boli portfela. Jednak mnie udało się go wypatrzyć w niższej cenie - 54,99 zł. 

Producent obiecuje regenerację skóry, działanie przeciwzmarszczkowe i mocne odżywienie. Nie mam zmarszczek, więc nie mogę powiedzieć, jak krem sobie z nimi radzi, lecz zauważyłam, że krem rewelacyjnie wpływa na poprawę skóry. Moja buzia jest odpowiednio nawilżona, odżywiona i pełna energii. Bardzo podobają mi się efekty kremu. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Krem Fleurance Nature skradł moje serce i wybaczam mu drobną wadę z konsystencją. Jeśli jeszcze kiedyś spotkam go na swojej drodze, to chętnie do niego wrócę. Jestem też bardzo ciekawa, jak spisze się rozjaśniający korektor, ale ten musi troszkę poczekać na swoją kolej. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Skład INCI: Aqua, Glycerin**, Glyceryl Stearate, Coco-Caprylate, Sesamum Indicum Seed Oil*, Butyrospermum Parkii Butter*, Caprylic/Capric Triglyceride, Dipalmitoyl Hydroxyproline, Royal Jelly*, Sodium Stearoyl Glutamate, Aloe Barbadensis Leaf Extract*, Buddleja Davidii Extract*, Rosa Canina Fruit Oil*, Helianthus Annuus Seed Oil*, Xanthan Gum, Parfum, Tocopherol, Sodium Salicylate, Benzyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Galactaric Acid, Sodium Dehydroacetate, Linalool, Citronellol, Limonene, Eugenol.
*Organic ingredients.
** Processed using organic ingredients


23.09.2015

W akcji z Cool Soap

Jestem niezaprzeczalnie wielką miłośniczką naturalnych mydełek. A jaki cudak aktualnie rządzi w mojej łazience? Greckie, ręcznie wyrabiane mydełko Cool Soap

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Cool Soap o subtelnym zapachu eukaliptusa zatopionym w lawendzie daje mi energię w jesienne poranki. Eukaliptus gra pierwszy skrzypce, więc kto nie lubi lawendy nie powinien się obawiać. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Więcej o Cool Soap napiszę niebawem. Na razie nie mogę się nim nacieszyć.

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Na co dzień Cool Soap jest niedostępne w Polsce, ale można liczyć na TK MAXX, gdzie wypatrzyłam swój egzemplarz w cenie 16,99 zł (90 g). Mam nadzieję, że to nie jest jednorazowa wizyta w TK MAXX i Cool Soap się jeszcze pojawią. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Jaśminowe cudeńka od Florame

Francuska, naturalna marka Florame bezgraniczne mnie w sobie rozkochała. Po co tylko bym nie sięgnęła, to okazuje się hitem. Po prostu kosmetyki Florame stworzone są dla moich potrzeb. Niezmiernie się cieszę, że na mojej kosmetycznej drodze pojawiła się Florame. Podczas mojej naturalnej podroży spotkanie z Florame jest wielką sensacją. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Tym razem Florame przygotowała dla mnie jaśminową niespodziankę. Szybko wchłaniający się olejek i olejek pod prysznic pachną obłędnie. Mogę oficjalnie rzec, że stałam się miłośniczką jaśminu i nie wyobrażam sobie za sprawą Florame mojej pielęgnacji bez jaśminowej nuty. Piękna niespodzianka. Dziękuję Florame! Witam jesień z nutą jaśminu w tle. 


 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Szybko wchłaniający olejek jaśminowy w cenie 116 zł (100 ml), a jaśminowy olejek pod prysznic w cenie 88 zł (200 ml) do kupienia w sklepie Florame w serii Pielęgnacja z jaśminem.

21.09.2015

Przyjemność dla ust od Oliology

Choć mam już swoich ustowych ulubieńców, to trudno mi było przejść obojętnie koło zestawu trzech naturalnych balsamów do ust amerykańskiej marki Oliology

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Balsamy wypatrzyłam w sklepie TK MAXX w świetnej cenie 24,99 zł. Opłacało się skorzystać z tej okazji, bo każdy balsam ma ogromną wagę - 8,5 g. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Marka Oliology często bywa gościem w TK MAXX ze swoimi naturalnymi olejami (arganowym, kokosowym, różanym). Z balsamami do ust debiutowała. Miałam dużo szczęścia trafić na tak zacny debiut. 

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Zestaw balsamów zawiera wersję arganową. kokosową i shea. Wszystkie balsamy darzę taką samą miłością. Nie mam faworyta, choć najmocniej pasuje mi zmysłowy zapach kokosowej wersji pachnącej tropikalnie. Cała trójka działa na moje usta tak samo rewelacyjnie. Moje usta są nawilżone i odżywione. Balsamy zapewniają ustom najwyższy poziom pielęgnacji. Obietnice producenta są spełnione.

Balsamy mają biały kolor i nie robią się przezroczyste na ustach. Gdy nałożymy więcej warstw niż dwie, to usta są lekko białe i nie wygląda to estetycznie. Moim ustom wystarczy jedna warstwa.

Balsamy mają średnio twardą konsystencję, która mi bardzo pasuje. Balsamy nie topią się ani nie ciapą, kiedy temperatura jest wysoka. 

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Zdecydowanie wybór balsamów do ust Oliology okazał się strzałem w dziesiątkę. Jednak balsamy mają i wadę. W Polsce są niedostępne i tylko nadzieja pozostaje w TK MAXX, że jeszcze kiedyś się pojawią. 

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Na razie pozostaje mi cieszyć się balsamami, bo są bardzo wydajne. Waga 8,5 g pozwala na długą radość z balsamów. Jeśli traficie na balsamy Oliology, koniecznie wrzućcie je do koszyka, a ja wpisuję je na listę osobistych hitów kosmetycznych. Brawo Oliology

Autor zdjęcia: Naturalna dusza


20.09.2015

Naturalne mydełka od Avril

Naturalna, francuska marka Avril urzekła mnie pomadką do ust (czyt. Świąteczna ust z Avril) i dezodorantem w kulce (czyt. Kierunek Avril). Tym razem moją uwagę zwróciła dzięki naturalnym mydełkom. 




Mydełka są nowością i mam nadzieję, że szybko dotrą do Polski, bo jako wielka miłośniczka naturalnych mydełek już ostrzę sobie pazurki na Avril'owe cudeńka. 

Mydełka dostępne są w 9 wersjach zapachowych: Amande, Rose, Fleur d'oranger, Petite framboise, Figue, Lavande, Verveine, Romarin, Menthe.












Macie ochotę na mydełka Avril





19.09.2015

Woda róża damaszku z Doliny Róż od Lema

Bułgarska woda różana Lema zawładnęła moimi zmysłami rok temu (czyt.: Na celowniku Lema) i nareszcie mogę się nią cieszyć do woli. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Woda pochodzi prosto z serca Doliny Róż, z miasta Kazanlak oddalonego 30 km od Starej Zagory. To w Kazanlak swoją siedzibę ma Lema. Za marką Lema swoi człowiek opierający swoje produkty na wieloletniej tradycji rodzinnej. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Woda róża damaszku ma specyficzny zapach, który może nie wszystkim przypaść do gustu. odpowiada. Nie jest to typowy zapach świeżych kwiatów róży. Jeśli ktoś szuka tu bukietu różanego, rozczaruje się. Mnie zapach odpowiada. Nie kapryszę. Jednak kiedy mam ochotę na różaną eksplozję, sięgam po wodę Alteya Organics (czyt.: Piękno białej róży). 

Opakowanie wody Lema jest bezproblemowe i ułatwiające aplikację. Pokochałam wodą miłością wielką. Potrafi zapewnić mojej skórze wytchnienie w upalny dzień oraz odpowiednie nawilżenie. Jest świetna na całe zło środowiska. Moja intuicja mnie nie zawiodła i okazuje się, że Lema na dobre zagości w moim domu. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

W Polsce woda Lema dostępna wyłącznie w sklepie Golden Oil.

18.09.2015

Kwiaty Orientu zaklęte w magicznym olejku Lift'Argan

Francuska, naturalna marka Lift'Argan jest moim wielkim odkryciem. Na moim horyzoncie pojawiła się dzięki sklepowi TK MAXX, który wie, jak dogodzić nawet najbardziej wybrednym miłośniczkom kosmetyków naturalnych. Lift'Argan tak mocno mnie skusił, że do koszyka trafiło kilka produktów. Dziś o jednym z nich. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Olejek do pielęgnacji ciała o zmysłowej nazwie Huile magnifique fleurs d'Orient rozkochał mnie w sobie hipnotyzującym zapachem. Olejek pachnie orientalnie, a zapach unosi się nie tylko na ciele, ale też w całym mieszkaniu. Zapach jest tak piękny, że mogę jedynie marzyć, by marka wypuściła na rynek takie perfumy. Jest to jedna z piękniejszych woni, jakimi miałam okazję się delektować. Wielki ukłon w stronę Lift'Argan

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Choć jest to olejek, to nie odczuwa się tego na ciele. Olejek bardzo szybko się wchłania i nie zostawia tłustego filmu. Skóra jest bardzo dobrze nawilżona, odżywiona i zrelaksowana. Obietnice producenta są spełnione. Szklana buteleczka w sprayu zawiera 100 ml olejku, który jest bardzo wydajny. Dla osób, które lubią podróżować z olejkami szklane opakowanie może stanowić problem, ale ja nie narzekam. Buteleczka jest tak czarująca, że stanowi ozdobę w łazience. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Magiczny olejek ma jedną, niewybaczalną wadę. W Polsce jest niedostępny i można tylko wzdychać do TK MAXX. Cena regularna - 80 zł, a mnie udało się kupić w cenie 34,99 zł.

Z wielką przyjemnością wróciłabym do tego olejku i raz jeszcze pozwoliła kwiatom Orientu oczarować moje zmysły. Jeśli traficie na olejek Lift'Argan a kochacie orientalne zapachy, nie wahajcie się ani chwili. Olejek zapewni wam niezapomniane doznania. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Skład INCI: Caprylic/Capric Triglyceride, Coco-Caprylate/Caprate, Dicaprylyl Carbonate, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil*, Mauritia Flexuosa Fruit Oil*, Parfum (Fragrance), Ricinus Communis (Castor Seed) Oil*, Tocopherol, Linalool, Jasminum Officinale (Jasmine Flower) Extract*, Limonene, Anise Alcohol, Geraniol, Citronellol, Citral, Amyl Cinnamal, Eugenol, Citrus Aurantium Amara (Bitter Orange) Flower Extract*, Rosa Damascena Flower Extract*
* ingrédients issus de l'agriculture biologique


05.09.2015

Czas na jesień

Jesień już za progiem, a ja w związku z tym zapraszam na spacer do zoo.

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Autor zdjęcia: Naturalna dusza