02.02.2016

Mydlany John Masters Organics

Na amerykańskie, naturalne mydło od John Masters Organics miałam ochotę już od jakiegoś czasu, ale albo hamowała mnie wysoka cena (45 zł), albo inne mydełka pojawiały się na moim horyzoncie i mocniej do mnie migotały. W końcu pewnego dnia postanowiłam, że nic już nie może mi stanąć na drodze do mydła John Masters Organics i marzenie stało się rzeczywistością. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Marka ma w swojej ofercie tylko 3 mydełka: brzozowo-cedrowe, lawendowe z róża, geranium i ylang ylang oraz złuszczające z pomarańczą i żeń szeniem. Ja wybrałam wersję brzozowo-cedrową.

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Mydełko pachnie delikatnie brzozą i cedrem. Zapach jest mglisty i szybko znika ze skóry. Jest to zapach typu unisex. 

Konsystencja jest średnio twarda i pod wpływem wody staje się mięciutka. Nie ślimaczy się ani nie ciapie. 

Mydełko pieni się bardzo dobrze i skutecznie oczyszcza ciało. Zapewnia komfort i przyjemność. Skóra po kąpieli nie prosi o balsam. Mydełko nadaje się do całego ciała, łącznie ze sferą intymną. 

Mydełko o wadze 128 g jest standardowo wydajne i towarzyszyło w kąpielach 1,5 miesiąca. Po otwarciu należy je zużyć w ciągu 12 miesięcy. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Mydełko John Masters Organics jest bardzo udanym produktem i gwarantuje radość z kąpieli. Pewnie chętnie bym jeszcze wróciła do tego mydełka oraz wypróbowała pozostałe dwa rodzaje, ale cena potrafi schłodzić zapał. Jeśli spotkam mydełka w dobrej cenie, to przygarnę do mojej łazienki, a na razie wolę delektować się też wyśmienitymi mydełkami, ale w niższej cenie. 

Jeśli ktoś jest miłośniczką naturalnych mydeł a cena nie gra roli, to mydełko John Masters Organics to lektura obowiązkowa. 

Mydełko do kupienia w sklepie Boutique

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Skład INCI: Sodium palmate, sodium cocoate, aqua (water), glycerin, cedrus atlantica (cedarwood) bark oil, methyl salicylate (birch oil), sodium citrate, olea europaea (olive) fruit oil, aloe barbadensis (aloe vera) leaf extract.


6 komentarzy:

  1. Mnie też skutecznie hamuje cena... Ale może kiedyś uda mi się je dorwać na jakiejś promocji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam mydła z wysokiej półki cenowej, które z ręką na sercu mogę polecić i które są warte tej wysokiej ceny. Jednak mydło John Masters Organics to nie jest taki must have za wszelką cenę.

      Usuń
  2. Bardzo zaciekawiła mnie Twoja recenzja, chętnie również przetestuję to mydełko. Jeśli jesteś ciekawa moich odczuć związanych z pielęgnacją kosmetykami JMO to zapraszam do mnie na bloga :) http://www.paulinejournal.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie straszna ci cena, to z pewnością będziesz zadowolona z mydełka. Udany produkt.

      Usuń