23.06.2015

Nowy wymiar piękna z Living Nature

Nowozelandzka marka Living Nature została założona w roku 1987 przez Suzanne Hall. Jej miłość do Nowej Zelandii i jej niepowtarzalnego świata roślinnego, zainteresowanie roślinami leczniczymi, nastawienie na pielęgnację ciała i twarzy według receptur Maurów, pierwotnych mieszkańców Nowej Zelandii oraz własne drastyczne doświadczenia z konwencjonalną kosmetyką były dla Suzanny bodźcem do stworzenia własnej, naturalnej linii pielęgnacyjnej. Ze względu na własne problemy ze skórą, opracowała pierwszy produkt Living Nature, który składał się z lokalnych substancji pochodzenia roślinnego – oleju manuka, miodu manuka i harakeke – rodzaju nowozelandzkiego lnu. Żel manuka do dziś pozostaje jednym z najlepiej sprzedających się produktów z serii Living Nature.



Produkty Living Nature są dziewicze, czyste i witalne. Zostały stworzone, by regenerować skórę i chronić ją przed codziennymi zanieczyszczeniami ze środowiska. Produkty Living Nature posiadają jedyne w swoim rodzaju właściwości lecznicze i nawilżające roślin nowozelandzkich i wspomagają piękno, tak jak zostało ono określone przez samą naturę. 

Living Nature poświęca szczególną uwagę problemom osób ze skórą wrażliwą, egzemami, alergiami i trądzikiem. Opracowano specjalne produkty dla tych właśnie osób.




Podstawowe substancje czynne:

Harakeke (tęgosz lub len nowozelandzki) jest naturalnym antyseptykiem, który tradycyjnie wykorzystuje się jako środek kojący i leczniczy przy podrażnieniach skóry takich jak poparzenie słońcem, ropnie i owrzodzenia. Żel roślinny jest naturalnym środkiem utrzymującym wilgotność. W większości produktów jest wykorzystywany jako substancja nośna, zamiast żelów pozyskiwanych metodami petrochemicznymi. 

Manuka: substancja ma doskonałe działanie na skórę, zapobiega utracie wilgotności, pielęgnuje, odmładza i chroni skórę. Miód manuka jest znany z właściwości wspomagających gojenie się ran i działania bakteriobójczego.

Totara: Living Nature wykorzystuje totarol – wyciąg z recyklingowanego drewna totary przeciw stresowi oksydacyjnemu i wolnym rodnikom, dwóm głównym przyczynom przedwczesnego starzenia się skóry. Właściwości antybakteryjne totarolu wzmacniają ponadto odporność skóry na zakażenia. 

Jesień w Nowej Zelandii nad Kawarau River



Naturalne kosmetyki z Nowej Zelandii Living Nature zawsze otaczały się nutką tajemnicy. Ich wysokie ceny skutecznie potrafiły hamować przed dużymi zakupami, a trudna dostępność do próbek i testerów nie pozwalała na rozwinięcie skrzydeł w zakresie dogłębnego poznania marki.

Gdzieś po drodze trafiłam na kilka pełnowymiarowych kosmetyków Living Nature i kilka próbek, ale wciąż moja ciekawość nie została w pełni zaspokojona. Głód pozostał.

I nagle podczas wyprzedaży w sklepie Minejo (czyt. Żegnamy Minejo oraz I pożegnaliśmy Minejo), pojawiła się szansa bliższego spotkania z kosmetykami Living Nature w bardzo niskich cenach. Takie okazje zdarzają się tylko raz w życiu, więc i ja skorzystałam.

Po średnio udanej przygodzie z makijażowymi kosmetykami Living Nature, tym razem postawiłam na pielęgnację.


Oczyszczające mydło z miodem manuka, Purifying body bar manuka honey (125 g)

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Mydełko pachnie delikatnie ziołami. Momentami przypomina mi zapach mydełka BioAroma z daktimelią, o którym pięknie napisała Naturalna Zakupoholiczka (czyt. Mydełko z daktimelią). Zapach bardzo mi odpowiada. Relaksuje i sprawia, że przebywanie z tym mydełkiem sam na sam w łazience to czysta przyjemność. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Mydełko pieni się dobrze i sprawnie oczyszcza ciało.

Jest przeznaczone dla każdego typu skóry. 

Nie podrażnia, nie uczula, ale nie nadaje się do sfery intymnej, bo piecze.

Jest wydajne (125 g) i ma w miarę twardą konsystencję, lecz pod wpływem wody łagodnieje i staje się miękkie.

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Mydełko zdobyło moją sympatię, lecz nie kupię je w cenie regularnej, bo za taką kwotę znam inne, lepsze mydełka. Natomiast w niskiej cenie miło mi było przetestować to mydełko i wyrobić sobie zdanie na temat mydełek Living Nature. 

Mydełko w cenie regularnej kosztowało 40 zł, a ja zapłaciłam 10 zł. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Skład INCI: Olea europaea (olive oil), Aqua (water), Cocos nucifera (coconut oil), Elaeis guineensis (palm oil), Sodium hydroxide, Titanium dioxide, Leptospermum scoparium mel (manuka honey), Pomaderris kumerahou (kumerahou), Citrus limonum (bitter orange oil), Rosmarinus officinalis (rosemary oil), Elettaria cardamomum (cardomon oil), Canarium commune gum (elemi oil), Limonene*, Linalool. *component of natural essential oils.

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Living Nature oferuje jeszcze mydełko odżywcze i ożywiające: 

Nourishing Body Bar Kowhai Flowers 
INCI: Aqua, Decyl glucoside, Sodium lauroyl glutamate, Glycerin, Mel, Parfum*, Xanthan gum, Glucose, Butyrospermum parkii butter**, Sucrose cocoate, Bisabolol, Zingiber officinale root extract, Galacto-arabinan, Macrocystis pyrifera extract, Glucose oxidase, Lactoperoxidase, Leptospermum scopa-rium oil, Citronellol*, Geraniol*, Limonene*, Linalool* . 
*From natural essential oils. **Certified organic.

Invigorating Body Bar Harakeke Seeds 
INCI: Olea europaea oil, Aqua, Cocos nucifera, Elaeis guineensis, Sodium hydroxide, Titanium dioxide, Phormium tenax, Pelargonium gra veolens, Citrus bergamia, Ocimum basilicum, Rosmarinus officinalis, Juniperus virginiana, Limonene*, Linalool*. 
*Component of natural essential oils.




Balsam do ust Manuka Honey Lip Balm (10 ml)

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Balsam do ust pachnie tradycyjnym, słodkim miodem. Zapach dla miłośniczek miodków. Mnie odpowiada, ale nie jest dla mnie nowością. 

Balsam jest bardzo wydajny (10 ml). Ma żelowatą, żółto-bezbarwną konsystencję.

Na ustach daje efekt tafli wodnej. Jeśli nałoży się za dużo, to usta brzydko się świecą. Trzeba uważać z ilością.

Balsam się nie klei, nie wylewa z ust. Trzyma się swojego miejsca. 

Opakowanie lekkie i poręczne, lecz napisy po pewnym czasie się zmywają i balsam nie przypomina już luksusowego kosmetyku. 

I na tym kończą się jego plusy, bo niestety efekt nawilżonych ust trwa zaledwie 30 minut. Po tym czasie usta stają się suche i proszą o pomoc. Jeśli nie mamy w torebce innego balsamu, to grozi nam powrót do domu z całkowicie spierzchniętymi ustami, czego niestety doświadczyłam.

Balsam nie jest wart nawet ceny okazyjnej 10 zł, a co dopiero ceny regularnej 40 zł, w której były sprzedawany. Przy nim pomadka ochronna Nivea, to mistrz nawilżenia.

Balsam Living Narure to po prostu nieudany kosmetyk i gdybym zakupiła go w cenie regularnej, to nieźle byłabym zdenerwowana na markę i pewnie na dobre zraziłabym się do niej. Na szczęście wydatek 10 zł, aż tak mnie nie zabolał, bo zadowolenie z innych kosmetyków rekompensuje ten kosmetyczny niewypał.

Skład INCI: Ricinus communis (castor oil), Butyrospermum parkii (shea butter), Cera alba (beeswax), Jojoba esters, (prunus dulcis) Calendula extract, offi cinalis (calendula oil) Hypericum perforatum, (St Johns wort oil) Buxus chinensis (jojoba oil), Citrus dulcis, (orange oil) Leptospermum scoparium mel,(manuka honey) Tocopherol, (vitamin E) *Limonene*. *component of natural essential oils.


I tym sposobem przechodzę do trzech wyjątkowo udanych kosmetykach Living Nature.


Żel Intensywnie Nawilżająco-Tonizujący do twarzy, Extra Hydrating Toning Gel (100 ml)

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Opis producenta 

Żel intensywnie nawilżająco-tonizujący koi skórę i intensywnie nawilża. Żel lniany z nowozelandzkiego harakeke o właściwościach intensywnie nawilżających i antyoksydacyjnych, jako podstawowy składnik żelu chroni skórę przed wysuszeniem, zapobiega zmarszczkom i reguluje jej wskaźnik pH. Dla skóry normalnej i suchej stanowi doskonałą bazę nawilżającą pod krem na dzień lub na noc. W przypadku skóry tłustej, trądzikowej możesz zrezygnować z dodatkowej pielęgnacji.

Sposób użycia: Rano i wieczorem pod krem na dzień lub noc. W przypadku skóry tłustej bez dodatkowej pielęgnacji.

Moja ocena 

Nie lubię toników. Unikam ich. Wolę wody kwiatowe. Moja skóra nie akceptuje alkoholu w składach toników, a mało który go nie zawiera, więc odpuściłam temat tonikowy.

Mimo tego w moje łapki trafił tonik Living Nature. Dlaczego tu zrobiłam wyjątek? Z dwóch powodów: bo nie zawiera alkoholu w składzie i nie jest wodnisty, a żelowy. Ta inna, nowa dla mnie konsystencja toniku bardzo mnie zaciekawiła. Nie mogłam przegapić takiej okazji i słusznie, bo ten tonik okazał się hitem tonikowym. Chodzący ideał. Król toników.

Autor zdjęcia: Naturalna dusza


Pachnie delikatnie miodem manuka. Jednak zapach szybko znika i nie przeszkadza.

Jest bardzo wydajny i 100 ml starcza na długo.

Gęsta, żelowa konsystencja pozwala na dużą oszczędność. Nic się nie wylewa i nie marnuje, co jest rewelacją i pieszczotą dla mojej oszczędnej natury, uczulonej na marnotrawstwo.

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Moja skóra jest nawilżona, odżywiona, jędrna, gładka i tryskająca energią.

Ten kosmetyk daje spektakularne działanie. Takiego długo szukałam.

Choć kosmetyk kupiłam w cenie 33 zł, to uważam, że był wart ceny regularnej 132 zł, w której był sprzedawany w sklepie Minejo. Natomiast cena w sklepie Living Nature - 115 zł. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza



 Living Nature dba także o środowisko.
Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Skład INCI: Aqua, Glycerin, Simmondsia chinensis seed oil**, Butyrospermum parkii butter**, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetyl palmitate, Sorbitan palmitate, Sorbitan olivate, Galactoarabinan, Sclerotium gum, Glucose, Parfum*, Mel, Phormium tenax leaf juice, Olea europaea leaf extract, Glucose oxidase, Lactoperoxidase, Tocopherol, Leptospermum scoparium oil, Limonene*, Linalool*. *From natural essential oils. 
**Certified organic.


Intensywnie odżywczy krem na dzień, Rich Day Cream (50 ml)

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Opis producenta 

Intensywnie odżywczy krem na dzień zapewnia szczególnie intensywną pielęgnację. Ten odżywczy krem na dzień nawilża i regeneruje skórę suchą. Zawiera totarol, bardzo skuteczny antyoksydant zdobywany z kory i drewna drzewa totara. Totarol przywraca skórze jędrność i zapobiega przedwczesnemu jej starzeniu się. Masło shea odżywia i pielęgnuje skórę, a w połączeniu z miodem manuka odpowiada za utrzymanie wilgoci w skórze.

Sposób użycia: Rano na oczyszczoną i nawilżoną żelem (intensywnie) nawilżająco-tonizującym skórę.

Moja ocena

Krem to wyjątkowy pieszczoch dla mojej suchej skóry podczas dnia. W końcu doczekałam się kremu na dzień, który nie jest lekki, wodnisty, a gęsty, bez pozostawienia tłustego i świecącego filmu.

Living Nature ustrzelił się w moje potrzeby rewelacyjnie.


Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Krem pachnie ziołami. zapach przypomina kremy Madara, ale w Living Nature zapach jest subtelniejszy i nie tak drażniący ani nachalny jak u Madara.

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Krem błyskawicznie się wchłania. Nadaje się na każdą porę roku, a szczególnie dobrze sprawuje się zimą.

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Jest wydajny i 50 ml za sprawą gęstej konsystencji wystarcza na bardzo długo.

Krem kupiłam w cenie 33 zł, ale tak samo jak w przypadku żelu jest warty ceny regularnej 132 zł, w jakiej oferował go sklep Minejo. Natomiast sklep feelunique sprzedaje go w cenie 176 zł, a w sklepie Living Nature kosztuje 104 zł. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Skład INCI: Aqua, Persea gratissima oil, Cetearyl olivate, Sorbitan olivate, Macadamia ternifolia seed oil, Squalane, Jojoba esters, Triticum vulgare germ oil, Butyrosper-mum parkii butter**, Caryocar brasiliense  fruit oil, Glucose,  Mel, Orbignya oleifera seed oil**, Theobroma cacao butter, Parfum*,  Sclerotium gum, Rosa canina fruit oil**, Olea europaea leaf extract, Glucose oxidase, Lactoperoxidase, Tocopherol, Totarol, Leptospermum scoparium oil, Benzyl benzoate*, Benzyl salicylate*, Citronellol*, Geraniol*, Limonene*, Linalool* . 
*From natural essential oils.  
**Certified organic.


Odżywczy krem na noc, Nourishing Night Cream (50 ml)

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Opis producenta 

Odżywczy Krem na Noc. Bogaty w składniki odżywcze, intensywnie pielęgnujący krem na noc. Wygładza i odżywia skórę normalną po suchą i dojrzałą podczas snu. Miód manuka jako naturalny antyoksydant „zatrzymuje czas“ zwalczając wolne rodniki, przypisuje mu się ponadto działanie odmładzające. Wysokojakościowe olejki roślinne, takie jak z pestek granatowca, makadamii, dzikiej róży, wiesiołka, kiełków pszenicy, z jojoby czy migdałowy oraz cenne olejki eteryczne uzupełniają wartościową listę składników kremu.

Sposób użycia: Wieczorem na oczyszczoną i nawilżoną żelem (intensywnie) nawilżająco- tonizującym skórę.

Moja ocena 

Na noc potrzebuję mocnego i solidnego odżywienia oraz nawilżenia. Moja skóra potrzebuje na noc sporej dawki regeneracji. I to gwarantuje jej odżywczy krem Living Nature.

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Jest bardzo gęsty. Wystarczy malutka ilość, by pokryć całą buzię.

Dzięki temu jest bardzo wydajny i 50 ml to odpowiednia pojemność, by zużyć ją w ciągu zalecanych 6 miesięcy od otwarcia.

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Krem pachnie subtelnie miodem manuka. Zapach przypomina żel. 

Jeśli miałabym wybierać najładniejsze zapachy Living Nature, to zdecydowanie wygrywa krem na dzień i mydełko.

Krem na noc błyskawicznie się wchłania. Rano skóra jest jędrna, pełna blasku i odżywienia. Nie ma żadnej suchej skórki. I jeśli miałabym ochotę nic nie nakładać na dzień, to nie byłoby problemu, bo krem na noc działa tak naprawdę 24 godziny i może służyć za krem całodobowy.

Krem wyjątkowo mi odpowiada. Kupiłam go w cenie 51,50 zł, ale wart jest ceny regularnej 206 zł, w jakiej sprzedawany był w sklepie Minejo. W sklepie Living Nature kosztuje 153 zł, a sklep feelunique 214 zł.

Skład INCI: Aqua (Water), Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Caprylic / Capric Triglyceride, Mel (manuka honey), Persea Gratissima (Avocado) Oil, Macadamia Ternifolia (Macadamia) Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Almond) Oil, Glycerin (Vegetable Glycerin), Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil **, Glucose, Parfum (Fragrance) *, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter **, Daucus Carota (Carrot) Extract, Rosa Canina (Rosehip) Fruit Oil **, Olea Europaea ( Olive) Leaf Extract, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Oil, Xanthan Gum, Biennis Oenothera (Evening Primrose) Oil, Glucose Oxidase, Lactoperoxidase, Tocopherol (Vitamin E), totarol, Leptospermum scoparium (Manuka) Oil, Citral *, Citronellol *, * eugenol, geraniol *, Limonene *, Linalool *.
* From natural essential oils
** Certified organic


Podsumowanie

Z wielką przyjemnością wrócę do żelu intensywnie nawilżająco-tonizującego, kremu na dzień i kremu na noc Living Nature. Te kosmetyki okazały się hitami.

Nie ukrywam, że czuję się zaintrygowana, czy czasem w ofercie Living Nature nie skrywają się jeszcze, inne równie świetne hity. Może kiedyś się o tym przekonam. Na razie cieszę się aktualnymi w moich zbiorach hitami z Nowej Zelandii.

Letni ogród w Nowej Zelandii


4 komentarze:

  1. Świetne są te kosmetyki, też mam to mydełko, jeszcze nie używałam, chcę się nacieszyć samym posiadaniem, hihi. Bardzo przypadł mi do gustu napinający krem pod oczy i nawilżająca maseczka żelowa. Krem jest bardzo wydajny, lekki, komfortowy, nie podrażnia i rzeczywiście działa napinająco. Natomiast maseczka robi cuda ze skórą, zwłaszcza tłustą, cudownie nawilża, koi, regeneruje, a przy tym ma bardzo lekką konsystencję, niestety strasznie cuchnie, ale czego się nie zrobi dla urody:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że wtedy nie kupiłam więcej ich kosmetyków. Jestem pewna, że wynalazłabym więcej perełek.

      Usuń
  2. Szkoda że balsam do ust niewypał, ale kremy bardzo udane, no i mydełko- za tą cenę też ok. Czasem firmy idą chyba na żywioł z tymi cenami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsam do ust mi nie pasuje, ale z kremami i tonikiem strzał w 10. Mydełko też miło było przetestować.

      Każda firma ma swoją politykę i kosmetyki naturalne też mają podział cenowy, a już sporo marek siedzących na wysokiej półce i jest im tam dobrze :)

      Usuń