09.09.2016

Królewskie dezodoranty, czyli Pony Hütchen, Druide i Zatik

W tym roku lato minęło mi bardzo intensywnie, ale dzięki moim ulubionym dezodorantom mogłam czerpać z lato radość pełnymi garściami. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Dezodorant w kremie Pony Hütchen (czyt.: Miłość do grobowej deski) to twardy zawodnik. Nie były mu nawet groźne wielokilometrowe wycieczki rowerowe. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Kanadyjski dezodorant Druide urzekł mnie zapachem i nosząc go, nie musiałam spryskiwać się perfumami. Więcej o nim pisałam wam niedawno (czyt.: Kanadyjska magnolia).

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Amerykańska marka Zatik szturmem wdarła się do mojego serca i nie mogłam nie skusić się na dezodoranty. Choć rzadko używam tych w sprayu, to dla Zatik zrobiłam wyjątek. Uległam też pomarańczowej kulce.

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza


Autor zdjęcia: Naturalna dusza




 Autor zdjęcia: Naturalna dusza


Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza


Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza


Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza


Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza


Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza


Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza


Autor zdjęcia: Naturalna dusza

A jakie wam dezodoranty umilały czas tego lata?

14 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. A to Zatik w sprayu bardzo by ci się spodobał.

      Usuń
  2. Jestem w trakcie poszukiwania dobrego naturalnego dezodrantu więc napewno na jeden z nich się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marka Zatik na co dzień nie jest dostępna w Polsce, więc raczej zostaje ci wybór między Druide a Pony Hutchen.

      Usuń
  3. Odkąd poznałam Pony nic innego mnie nie interesuje:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pony Hutchen są boskie, ale ja jednam mam słabość do kulek i zawsze jakaś musi być w mojej kosmetyczce.

      Usuń
  4. Mi najbardziej odpowiadają dezodoranty w kremie, więc w Pony Hutchen jestem zakochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pony Hutchen są fantastyczne, więc nie dziwi mnie twoje miłość do nich.

      Usuń
  5. Znam tylko Ponny z tego zestawu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto poznaje Pony Hutchen, przeważnie już nie chce poznawać nic innego :)

      Usuń
  6. Właśnie dostałam próbkę Pony od Anuli, Druide kupiłam za Twoją namową. Będę porównywać.

    OdpowiedzUsuń
  7. PH jest świetny! Polecam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie one są wydajne. Mam wrażenie, że one mi się nigdy nie skończą :)

      Usuń