25.12.2015

Na egzotycznej wyspie, czyli masło do ciała Tropic od Logona

Masło do ciała Tropic niemieckiej marki Logona zawitało do mnie w pierwszych dniach listopada (czyt.: Naturalne pyszności) ze sklepu ecobody. 


Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Opis producenta 

Masło kakaowe intensywnie natłuszcza skórę i sprawia, że staje się ona miękka jak aksamit. Olej jojoba intensywnie i długotrwale ją nawilża, a masło shea regeneruje i zapobiega przedwczesnemu starzeniu się poprzez stymulację komórek. Masło shea posiada także delikatny, naturalny filtr słoneczny, dzięki czemu chroni przed promieniowaniem UVB. Olej palmowy uspokaja, wycisza i łagodzi wszelkie podrażnienia. Ekstrakt z kokosa zapobiega utracie wody i wspomaga odbudowę naturalnej bariery lipidowej skóry. Ekstrakt z ananasa poprawia elastyczność i jędrność skóry, a bogaty w antyoksydanty ekstrakt z papai wygładza i chroni przed wolnymi rodnikami.

Do codziennej pielęgnacji zwłaszcza suchej skóry. Produkt polecany także do skóry wrażliwej.

Produkt bezglutenowy. Nie zawiera środków konserwujących. Nie testowany na zwierzętach

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Moja ocena 

Masło do ciała Tropic rozkochało mnie w sobie egzotycznym i smakowitym zapachem. Masło kakaowe i ananas pieszczą zmysły, a soczysta mieszanka cytrusów pozwalają się zrelaksować. Zapach nie jest przesłodzony ani sztuczny. Intensywność zapachu mnie cieszy, bo mogę się nim delektować dłużej. Zapach towarzyszy mi po przebudzeniu i jest to przyjemny poranek. Tropic to w pełni moje zapachowe klimaty. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Opakowanie jest bardzo estetyczne. Nawiązuje do słonecznej plaży i pięknie zdobi łazienkową półkę. Zawiera ochronną nakładkę i jest łatwe w transporcie.

Masełko należy zużyć w ciągu 3 miesięcy od otwarcia. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Konsystencja masła trafia w mój gust, bo uwielbiam gęste masełka. Tropic mimo gęstości, błyskawicznie się wtapia w skórę. Nie pozostawia tłustego filmu ani się nie roluje, dzięki czemu można spokojnie nakładać ubranie. Nie mogłam trafić lepiej. Logona dopracowała do perfekcji tworzenie Tropic. 

Masełko jest bardzo wydajne i jest to duża zaleta produktu. Po miesiącu używania nadal nie widzę dna w opakowaniu o pojemności 200 ml, co mnie niezmiernie raduje. Nie nic milszego dla kosmetycznej duszy, jak myśl, że świetnym produktem można się wciąż rozkoszować. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Moja skóra pokochałam bezgranicznie masło Tropic. Aż trudno mi uwierzyć w to, że przez tyle lat przechodziłam obojętnie obok tak wyśmienitego cudeńka. Teraz muszę nadrobić stracony czas. 

Moja skóra dzięki Tropic wygląd na zdrową. Jest nawilżona, odżywiona i gładka jak jedwab. Masło nadaje się na każdą porę roku, ale szczególnie polecam je na okres zimowy. Jest wymarzonym pomocnikiem w walce ze suchą skórą, gdy musimy znosić mroźną temperaturę za oknem i wysuszające powietrze z ogrzewania w domu. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Masło do ciała Tropic to jedno z najlepszych masełek, jakie miałam kiedykolwiek okazję kosztować. Tropic to zdecydowanie ścisła czołówka najlepszych maseł do ciała i jest warte swojej ceny (ok. 55 zł). 

Tropic jest dla mnie wielką niespodzianką, bo nawet nie przypuszczałam, że marka Logona w swojej ofercie ukrywa takie arcydzieło. Tropic rzucił mnie na kolana i jestem ciekawa, czy drugie masło Oriental zrobi na mnie również tak piorunujące wrażenie. W najbliższej przyszłości chętnie się o tym przekonam, lecz na razie spieszę celebrować wspólne chwile z Tropic, myślami przenosząc się na egzotyczną wyspę. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Masło do kupienia w sklepie ecobody.

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Skład INCI: Aqua (Water), Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Fruit*, Cetearyl Alcohol, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Caprylic/Capric Triglyceride, Elaeis Guineensis (Palm) Oil*, Sorbitan Stearate, Squalane, Glycerin, Cera Flava (Beeswax), Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Alcohol*, Parfum (Essential Oils), Cocos Nucifera (Coconut) Extract*, Sucrose Cocoate, Xanthan Gum, Tocopherol, Ananas Sativus (Pineapple) Fruit Extract, Carica Papaya (Papaya) Fruit Extract, Lactic Acid, Sodium Lactate, Potassium Sorbate, Kaliumsorbat
* z kontrolowanych upraw biologicznych

24.12.2015

Świąteczne życzenia prosto z dna serca



Za oknem ciemno, cichutko
puszyste ścielą się płatki.
Niech serca się z sercem podzielą
jak wigilijnym opłatkiem.






19.12.2015

Herbaciane ujędrnienie z Lavera

Serum ujędrniające z bio-białej herbaty i olejem karanja Lavera zawitało do mnie na początku listopada (czyt.: Naturalne pyszności) dzięki uprzejmości sklepu ecobody, który w swoim asortymencie ma wyłącznie kosmetyki naturalne. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Producent obiecuje, że ujędrniające serum z wysokiej jakości ekologicznej herbaty i oleju karanja szybko się wchłania i zapewnia skórze intensywne nawilżenie. Wzbogacony naturalnym kwasem hialuronowym zapewnia skórze gładkość i nieporównywalnie miłe uczucie. 

Producent zaleca stosować rano i wieczorem na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Delikatnie masować kolistymi ruchami, omijając okolice oczu. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Cennym składnikiem serum ujędrniającego Lavera jest olej karanja. 

Olej karanja jest pozyskiwany z nasion drzewa Pongam. Pongam jest kwitnącym, pachnącym drzewem, bliskim kuzynem Miodły indyjskiej, z której otrzymuje się olej neem. Olej karanja ma jednak przewagę nad olejem neem, jego orzechowy aromat jest łagodniejszy i przyjemniejszy.
Drzewo Pongam rośnie w Indiach. Jest średniej wielkości drzewem. Olej karanja est wykorzystywany przez ludność Indii do garbowania skór oraz do produkcji mydła, i świec.

Olej karnaja ma złoto-brązową barwę, charakteryzuje się umiarkowaną lepkością. Dzięki temu że szybko się wchłania wykorzystuje się go w kosmetykach.

Właściwości antyoksydacyjne oleju oraz jego działanie przeciwzapalne i przeciwbólowe pozwoliło zająć roślinie Pongam należne miejsce w medycynie naturalnej. W skryptach ajurwedyjskich nazywana jest rośliną wiecznie zieloną. Znajduje również zastosowanie w produktach owadobójczych i agrochemicznych – pestycydach, ponieważ skutecznie kontroluje wzrost gospodarczo ważnych szkodników upraw, takich jak mączlik, mszyce, wciornastki, gąsienice i skoczki. Olej karanja w pielęgnacji skóry jest używany w leczeniu egzemy, łuszczycy, wrzodów skóry, łupieżu, a jego właściwości antyseptyczne i antybakteryjne pozwalają na wspomaganie leczenia ran oraz trądziku. Łamliwe i zniszczone włosy również można zregenerować przy pomocy ekstraktu Karanja.

Olej karanja stosuje się także w kremach anti – aging.

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Serum ujędrniające Lavera z wyciągiem z bio-białej herbaty i olejem karanja należy do linii FACES MY AGE dla kobiet w wieku 30+. Ja uważam, że jest to świetny specyfik do walki z upływającym czasem również dla kobiet poniżej 30 lat. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Serum ma subtelny kwiatowo-cytrusowy zapach, który jest mglisty i szybko znika. Szkoda, bo bardzo mi się podoba i chętnie bym się nim dłużej delektowała. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Konsystencja z pozoru średnio gęsta i żelowa tak naprawdę jest dość wodnista i wręcz błyskawicznie zatapia się w naszą skórę. Nie pozostawia tłustego filmu, a skóra jest matowa. Konsystencja, choć rzadko spotykana, przypadła mi do gustu.

Serum nie roluje się pod kremem ani pod podkładem. Potrafi dogadać się z każdym kosmetykiem. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Serum jest bezproblemowe w użyciu. Pompka działa do samego końca dobrze. Opakowanie jest estetyczne i wygodne w podróży. Nic się nie wylewa w czasie transportu. Jedynym minusem opakowania jest brak informacji w ciągu ilu miesięcy mamy zużyć serum po otwarciu. Można tylko zgadywać, że jest to okres 6 miesięcy, ale nadal pewności nie ma, a ja lubię znać takie terminy.

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Serum jest dość wydajne i pojemność 30 ml towarzyszyła mi przez 1,5 miesiąca. Cena (ok. 80 zł) przy tej wydajności jest do zaakceptowania. Z ilością serum nie należy przesadzać. Już mała ilość potrafi pokryć całą twarz. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Jestem na tym etapie życia, że w serum najmocniej szukam głębokiego nawilżenia, odżywienia i zdrowego, promiennego wyglądy. Nie wymagam zwalczenia zmarszczek, bo jeszcze są mi obce, ale jestem za tym, by od czasu do czasu wzmocnić skórę mocniejszym produktem jako działanie prewencyjne. Serum ujędrniające Lavera wpisało się w ten krajobraz wyśmienicie. 

Choć na początku miałam pewne obawy, co do serum, to okazało się, że są zbędne. Moja sucha skóra nie przepada za alkoholem wysoko w składzie, a tu jest on na drugim miejscu, to w tym przypadku alkohol nie dał o sobie znać. Skóra nie była ani ściągnięta, ani podrażniona. 

Serum zapewnia mojej skórze to, co lubię i to czego pragnę od serum. Buzia tryska energią. Bardzo polubiłam ujędrniające serum Lavera i z wielką ochotą wrócę jeszcze do niego. Jest to jedno z lepszych ser, jakie miałam i wpisuję go do listy moich serowych ulubieńców. 

Serum ujędrniające do kupienia w sklepie ecobody.

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Skład INCI: Water (Aqua), Alcohol*, Glycerin, Aloe Barbadensis Leaf Juice*, Sodium Lactate, Xylitylglucoside, Silica, Lauroyl Lysine, Fragrance (Parfum)**, Anhydroxylitol, Cetearyl Olivate, Dodecane, Sodium Hyaluronate, Pongamia Glabra Seed Oil, Camellia Sinensis Leaf Extract***, Mangifera Indica (Mango) Fruit Extract*, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder*, Cichorium Intybus (Chicory) Root Extract, Algae, Maltose, Magnesium Gluconate, Rhizobian Gum, Dehydroxanthan Gum, Sorbitan Olivate, Xylitol, Ubiquinone, Linalool**, Limonene**, Benzyl Salicylate**, Geraniol**, Citral**, Citronellol**, Coumarin** 
* ingredients from certified organic agriculture 
** from natural essential oils 
*** fair trade


18.12.2015

Kokosowa moc, czyli odżywka do włosów Phytorelax

Kokosowy balsam do ciała włoskiej marki Phytorelax (czyt. Kokosek na dobranoc) spodobał mi się na tyle, że skusiłam się na kokosową odżywkę do włosów bez spłukiwania w sprayu. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Choć odżywka we wcześniejszych wizytach w sklepie TK MAXX występowała w niższej cenie (24,99 zł), to uznałam, że jednak zaryzykuję 39,99 zł.  

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Odżywka pachnie intensywnie kokosem. Apetyczny zapach nie utrzymuje się długo na włosach. Seria kokosowa jest wręcz stworzona dla miłośniczek kokosa. 

Konsystencja odżywki jest puchata, a niewodnista. Podoba mi się takie rozwiązanie, bo nic się nie marnuje, gdy nałożymy odżywkę na dłoń. 

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Odżywka jest koloru żółtego i rozpylając ją na włosach ma się wrażenie, jakby padał żółty śnieg. Odżywka łatwo wtapia się we włosy i nie pozostawia widocznych śladów. 

Opakowanie jest wygodne w użyciu, a pojemność 150 ml wystarcza na długo. Przy tak dobrej wydajności jestem w stanie wybaczyć odżywce cenę. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Odżywka Phytorelax dba o włosy na dobrym poziomie, ale efekt nie jest spektakularny. Włosy są błyszczące i pełne energii, lecz znam odżywki pielęgnujące włosy po prostu lepiej. Phytorelax mnie nie zawiodła, lecz też nie zwaliła z nóg. W cenie 39,99 zł są skuteczniejsze kosmetyki do pielęgnacji włosów. Odżywka Phytorelax pojawiła się na mojej półce tylko ten jeden raz. 

Autor zdjęcia: Naturalna dusza


17.12.2015

Na chłody Florame

Za oknem zimno, a moje wieczory umila mi jaśminowy zestaw od francuskiej, naturalnej marki Florame. Aktualnie wszystkie kosmetyki Florame do kupienia ze zniżką 25% z kodem Gwiazdka oraz aż 30% zniżki na zestawy świąteczne w sklepie Florame (promocja trwa do 21 grudnia). 

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Autor zdjęcia: Naturalna dusza