Naturalną markę z Nowej Zelandii Antipodes bardzo cenię. Lubię poznawać jej kosmetyki. Tym razem sięgnęłam po olejek do twarzy Divine.
Olejek pachnie intensywnie, ale trudno mi określić czym. Nie jest to jednak zapach kwiatowy. Może jakiś owoc. Zapach ulotny.
Konsystencja wodnisto-olejowa. Trzeba uważać, by się nie wylała z dłoni. Kolor brązowy.
Opakowanie wygodne. Pipeta działa bez zarzutów.
Mam miniaturkę tego olejku 10 ml. Fajnie, że była taka opcja zakupu. Po otwarciu olejek należy zużyć w ciągu 6 miesięcy.
Olejek do stosowania tylko na noc, bo buzia po nim się świeci. Nie wchłania się szybko w skórę, więc noc akurat jest dobra dla niego.
Nie wiem, czy jeszcze wrócę do tego olejku. Inne kuszą. Ale miło było mi go poznać.
Olejek kupiłam w sklepie Notino. Cena regularna 10 ml - 44,62 zł, 30 ml - 163 zł. Ale warto polować na promocję.
Skład INCI: PERSEA AMERICANA (AVOCADO PEAR) OIL*, SIMMONDSIA CHINENSIS (JOJOBA) SEED OIL*, MACADAMIA INTEGRIFOLIA (MACADAMIA) NUT OIL*, ROSA RUBIGINOSA (ROSEHIP) SEED OIL*, TOCOPHEROL (VITAMIN E), HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL. FRAGRANCE OF SWEET ORANGE, YLANG YLANG AND JASMINE: BENZYL ALCOHOL†, BENZYL BENZOATE†, BENZYL SALICYLATE†, CITRAL†, CITRONELLOL†, D-LIMONENE†, EUGENOL†, FARNESOL†, GERANIOL†, ISOEUGENOL†, LINALOOL†. *CERTIFIED ORGANIC BY BIOGRO
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz