02.10.2016

Dezodorant w kremie z Tunezji od Nopal

Choć mam już swoich ulubieńców w kategorii dezodorant, to postanowiłam dać szansę jeszcze dezodorantowi nieznanej mi marki Nopal z Tunezji.

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Tunezyjski dezodorant zachęcił mnie do siebie tym, że przypominał mi lubiany przeze mnie dezodorant w kremie z Grecji od BioAroma (opis).
 
Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Tunezyjski dezodorant pachnie bardzo subtelnie miętą. BioAroma pachnie bardzo intensywnie miętą, więc już na sam początek jest zauważalna różnica między dezodorantami. Ja przyznaję się, że wolę tą mocniejszą miętę, więc lubię sobie dolać miętowego olejku do Nopal.
 
Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Nopal zawarł w swoim produkcie proste składniki. Dezodorant oparty jest na: oleju ze słodkich migdałów, maśle shea, wosku pszczelim, oliwie z oliwek i olejkach eterycznych. BioAroma również ma zbliżony skład, który procentuje za sprawą oleju z lebiodki kreteńskiej (dittany).
 
Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Nopal i BioAroma serwują swoje produkty w zbliżonych cenach. Nopal za 48 zł, a BioAroma za 49,90 zł, ale BioAroma lubi robić promocję na swoje kosmetyki i wtedy można kupić grecki dezodorant w cenie np. 39,90 zł. 
 
Autor zdjęcia: Naturalna dusza
  
Jednak za cenę idzie pojemność. W BioAroma znajdziemy 40 ml produktu, a w Nopal tylko 30 ml. Dezodorant z Tunezji po otwarciu należy zużyć w ciągu 6 miesięcy, a dezodorant z Grecji w ciągu 18 miesięcy. 

Dezodoranty różnią się kolorem. BioAroma ma intensywny, żółty kolor, a Nopal bledszy żółty. 
Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Dezodorant Nopal w kontakcie ze skórą szybko staje się bezbarwny i oleisty. Nie brudzi ubrania i nie zostawia tłustych plam. Oczywiście nie należy przesadzać z ilością. Im mnie, tym lepiej. Nopal spisywał się dobrze o każdej porze dnia i nawet w upał sobie radził, choć przy bardzo wysokiej temperaturze mocno się topił. Nopal woli chłodniejszy klimat. Na sezon jesień i zima jest w sam raz.
 
Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Działanie Nopal na skórę jest porównywalne do BioAroma. Z ekonomicznego punktu widzenie opłaca się bardziej wybrać BioAroma. Jednak kto nie lubi mięty, zdecydowanie bardziej będzie radował się z Nopal
 
Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Miło było poznać tunezyjski dezodorant i jeśli kiedyś na moim horyzoncie zabraknie moich ulubieńców i nie będzie też w pobliżu BioAroma, to sięgnę po Nopal. Na razie jednak jestem wierna moim ulubieńcom.
 
Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Dezodorant Nopal do kupienia w sklepie Golden Oil.
 
Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

8 komentarzy:

  1. Skład brzmi zachęcająco! Rozumiem, że nie na upały. A na taką wczesną jesień? Działa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że właśnie ten dezodorant najlepiej spisuje się jesienią i zimą.

      Usuń
  2. Ja jednak wolałabym dezodorant w kulce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kulkę zawsze muszę mieć w kosmetyczce, ale te w kremie też lubię. Jedynie sztyftów unikam jak ognia.

      Usuń
  3. Nigdy nie miałam dezodorantu w takiej formie i w sumie nie wiem, czy by mi pasowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się bardzo cieszę, że sięgnęłam po dezodoranty w kremie. A jeśli ty chciałabyś coś na próbę, to warto byś rozpoczęła swoją przygodę z dezodorantami w kremie od marki Pony Hutchen (sklep bioana sprzedaje próbki).

      Usuń