17.01.2015

Zagadka od Bentley Organic

Angielska marka Bentley Organic przygotowała mi zagadkę. Zagadka nie należy do łatwych ani do nudnych. Zmierzycie się z nią razem ze mną? 



Lawendowe mydło łagodzące i nawilżające w kostce Bentley Organic, choć posiada certyfikat Soil Association i wydawałoby się, że jest naturalne, w swoim składzie zawiera: Tetrasodium Etidronate oraz Pentasodium Pentetate

Tetrasodium Etidronate oraz Pentasodium Pentetate są substancjami chelatującymi (sekwestrant) i syntetycznymi, a nie natualnymi. Wykazano, że są drażniące. Są dopuszczone do stosowania w kosmetykach jedynie w ograniczonej ilości.

The Cosmetic Ingredient Review Expert Panel uznał, że sekwestranty (EDTA, tetrasodium EDTA, calcium disodium EDTA, diammonium EDTA, dipotassium EDTA, disodium EDTA, TEA-EDTA, tripotassium EDTA, trisodium EDTA, HEDTA oraz trisodium HEDTA) są bezpieczne w kosmetykach. 

Jednak ta opinia budzi wątpliwości. Czemu? EDTA ma działanie wiążące metale ciężkie. Stosowana jest m.in.: jako odtrutka w przypadku zatrucia metalami ciężkimi i w nawozach mikroelementowych. Kosmetyków z EDTA nie należy stosować zwłaszcza wtedy, gdy przyjmujemy leki zawierające cynk, żelazo, miedź, glin, ołów i bizmut. Odradza się również stosowanie kosmetyków z EDTA w przypadku zażywania antybiotyków, a także w czasie laktacji i ciąży. Sole kwasu EDTA rozpylone w naszym otoczeniu, mogą powodować nieżyt spojówek, kaszel oraz duszności


Certyfikat Sol Association nadawany jest, gdy produkt zawiera 70-95% składników naturalnych. Czy takie procentowe ograniczenie daje zielone światło producentom do wrzucania w kosmetyki składników budzących obawy? Czy ta reszta procentowa już faktycznie nie ma znaczenia? Można wrzucać w nią, co się tylko chce?




Składniki: woda, gliceryna*, sole sodowe olejku palmowego (z owoców palmy)*, sole sodowe olejku kokosowego*, sole sodowe oleju palmowego (z nasion), olejek z kwiatu Lawendy*, ekstrakt z liści aloesu*, olej z nasion jojoba *, naturalne substancje zapachowe Linalool*, kwas cytrynowy, benzoesan sodu, tetrasodium etidronate, pentasodium pentetate.
*certyfikowany, organicznie wyhodowany składnik




Z czasem Bentley Organic próbował wyprostować sprawę (być może dostał wiele skarg od rozczarowanych klientek albo sam się opamiętał) i aktualnie to samo mydełko ma inny skład bez kontrowersyjnych składników oraz delikatnie zmienioną grafikę opakowania. 

Dziś na stronie producenta widnieje tylko mydełko z dobrym składem, lecz w innych, internetowych sklepach nadal można kupić mydło doprawione Tetrasodium Etidronate i Pentasodium Pentetate. 

Cieszy fakt, że producent się zrehabilitował, ale nie zmienia to sytuacji, że trzeba być czujną 24/7 przy wyborze kosmetyku, skoro nawet producent ogłaszający się jako naturalny potrafi zawieść. 





Skład INCI Calming & Moisturising Soap Bar :
sodium palmate**, sodium cocoate**, aqua (water), glycerin**, sodium citrate, lavandula angustifolia (lavender) oil*, simmondsia chinensis (jojoba) seed oil*, aloe barbadensis (aloe vera) leaf juice*, linalool*, parfum (fragrance)*^

*certified organically grown ingredient
**derived from certified organically grown ingredient
^parfum (fragrance) from essential oils 


8 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś Detoksykujące mydło z grejpfruta, cytryny i wodorostów tej samej marki i skład był bardzo ładny. Możesz zobaczyć to tutaj:
    http://naturaiuroda.blogspot.com/2013/04/bentley-organic-detoksykujace-mydo-z.html
    Widocznie później firma zaczęła majstrować przy składzie swoich mydeł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko czasem zrozumieć producentów. A jak człowiek nie wie, o co chodzi, to zawsze chodzi o jedno ;)

      Usuń
  2. No właśnie EDTA. Unikam jak mogę. Dużo producentów daje EDTA do mydeł i pisze, że mydło jest naturalne. Trzeba szukać mydłanuch marek w pełni naturalnych. Ja znalazłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj lubią chrzcić mydła EDTA i wmawiać, że to naturalne mydło. Niestety nie z nami takie numery ;)

      Usuń
  3. Mam 2 mydła Bentley Organic i nie posiadają tego dziadostwa. Wciąż człowiek musi być czujny przy zakupie kosmetyków naturalnych, bo czasami można się naciąć, co i mi się zdarzyło. A jestem maniaczką czytania składu i to nie tylko kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba być czują non stop. Jak widać, to możemy polegać tylko na sobie i na naszej wiedzy. Ufanie producentom źle się kończy.

      Usuń
  4. Widziałam dzisiaj te mydła w Realu :)

    OdpowiedzUsuń