25.08.2016

Miód na deser

Odwiedzając Góry Opawskie, mijałam kilka ciekawych pasiek, a że miody kocham, to nie mogłam nie zabrać czegoś ze sobą. 

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Okazało się, że moje serce najmocniej podbił miód lipowy. Miałam go z 2 pasiek. Ten mały słoiczek i ten duży, złocisty (niepodpisany) to właśnie miód lipowy. Jest przepyszny. I nawet jestem zaskoczona, że tak mi posmakował miód lipowy. 

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

 Autor zdjęcia: Naturalna dusza

Autor zdjęcia: Naturalna dusza

9 komentarzy:

  1. Takie miody z pasieki są najlepsze ;) Te sklepowe to sama sztuczność :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniam. Zawsze na widok miodu mam skojarzenie z misiem:-) Jedno i drugie przesłodkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię ci się. To Kubuś Puchatek tak narobił :)

      Usuń
  3. Najbardziej lubię spadziowe miody . Lipowy też. Oj dawno nie jadłam miodu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miód spadziowy nie jest moim faworytem, choć lubię wersję spadź iglasta od Miody Dworskie.

      Usuń
  4. Córka mojej koleżanki z pracy ma swoją pasiekę, więc miód stale gości w moim domu.

    OdpowiedzUsuń